Kołysanka

No i co ja mam zrobić, powiedzieć, napisać?
Że, martwię się, że obawiam, żeże?
Za bardzo się skupiam się skupiłem na sobie
narcystycznie tak
nie dostrzegam że wokół też
Ha! W końcu jestem NOE i muszę
stanąć na wysokości i powinienem
Do kroćset; chcę! Bo tu winnica
i zbiory wielkie wyczuwam
Ale też przeczucie miałem
to swędzenie pod stopami
i wewnętrzne to coś
ten mój szósty, siódmy kurcz ósmy zmysł
Ta moja kobieca intuicja mi podpowiadała
Że
Więc tylko tyle i aż tyle:
„Nie bój się nocy – ona zamyka
drzewa lecące i ptasie tony
w niedostrzegalnych, mrocznych muzykach,
w przestrzeni kute – złote demony,
które fosforem sypiąc wśród blasku
wznoszą się białe, modre, różowe,
wznoszą się w lejach żółtego piasku,
w chmurach rzeźbione unoszą głowy.
Nie bój się nocy. Jej puchu strzegą
krople kosmosu, tabuny zwierząt:
oczy w nią otwórz, wtedy pod dłonią
uczujesz ptaki i ciche konie,
zrozumiesz kształty, które nie znane
przez ciebie idąc tobą się staną.
Nie bój się nocy. To ja nią wiodę
ten strumień żywy przeobrażenia,
duchy świecące, zwierząt pochody,
które zaklinam kształtów imieniem.
Ułóż wezbrane oczy w kołysce,
ciało na skrzydłach jasnych demonów,
wtedy przepłyniesz we mnie jak listek
opadły w ciepły tygrysi pomruk.”
😀

Reklamy

2 responses to “Kołysanka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s