Misterium Sanderorum

Chwalmy Pana nad rzekami i jeziorami na połowach;
Bo połowy sandacza…to misterium!
Sandacza łowi się na żywca… tak tak! Słyszę już te śmichy – chichy…. Ja wiem, że alkohol nie jest dodatkiem do wędkarstwa, ale stanowi jego istotę, jak pisał Roman Dmowski w mało znanej broszurze: Wędkarstwo, naród, państwo; ale tu chodzi o żywą…
… przynętę!
Najpierw łowimy na spławik najczęściej ukleję – bo nie ma wymiaru albo płotkę; umiejętnie ja zakładamy na haczyk od płetwy grzbietowej, żeby się ruszała i zwabiła tym rybę na którą czatujemy!
Jeśli w nocy to sandacz, bo sandacz żeruje w nocy; a jeśli rano, to szczupak; w dzień w dzisiejszych czasach rzadko co się złowi… Coraz mało ryb, kłusowników dużo, chałasu więcej… a to odstrasza ryby!
Dasz Bór! Pardon; Dasz Akwen!
😀

Advertisements

One response to “Misterium Sanderorum

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s