Najgorsza wigilia w moim życiu….

Wigilia ze Smokiem i Małgorzatą

…. miała miejsce w Bawarii! I to w Tradycyjnym Seminarium!
Tam po prostu nie ma zwyczaju Wigilii; tzn. jest, bo każde Święto ma wigilię; ale nie ma takiej uroczystej kolacji… tzn. jest…a zresztą posłuchajcie!
24 grudnia po różańcu, zwykła postna kolacja; zupa ziemniaczana, chleb z serem, herbata, no szok…. potem do pokojów, przygotowanie do uroczystej matutiny i do pasterki; ja w zakrystii, więc tam udało się znaleźć niekonsekrowaną hostię – bo to też opłatek, tylko w innej formie, ale ciasto tak samo: mąka i woda!
I jakoś tak łyso, jakiś brak czegoś, pustka…. wziąłem jedną taką „przedhostię”, żeby się połamać z moim Kierownikiem Duchownym… no patrzył jak na wariata…

Dopiero po pasterce jest poczęstunek: kurczak na zimno, sałatka makaronowa, ciasta, wino i życzenia!

Także wigilia kiepska, ale Boże Narodzenie zrekompensowało!

😀

View original post

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s