PULPETY z dorsza po…ŻYDOWSKU

Wigilia ze Smokiem i Małgorzatą

Uwielbiam ,gdy jakaś potrawa ma przypisane pochodzenie….narodowość 🙂 A już szczególnie uwielbiam to: PO ŻYDOWSKU. Wystarczy,gdy w potrawie jest garść rodzynek i kwalifikacja gotowa. Wiele osób zaraz się oburzy: POLSKA WIGILIA i coś jest po żydowsku…….Wyjaśnijmy sobie, że czas okołoświąteczny to nie miejsce i czas na TAKIE  dyskusje…to po pierwsze. Po drugie niektóre z  potraw wigilijnych czy światecznych zostały zapożyczone z kuchni wielu regionów Polski, niektóre mają może i korzenie w kuchni żydowskiej…i nie muszę  chyba tłumaczyć dlaczego…..stąd i w nazwach potraw pojawiają się kwalifikacje dotyczące pochodzenia potrawy….to po drugie. Po trzecie wreszcie….często jest tak,ze dopisuje się pochodzenie jakiejś potrawie, nadając jej nazwę….np fasolka po bretońsku,ryba po grecku, dorsz po żydowsku, śledź po skandynawsku, sałatka po włosku, śledź po parysku….mogłabym mnożyć i mnożyć……a często jest tak,że żadna z tych potraw nie jest znana w kraju,regionie czy mieście, o którym mowa w nazwie. Jakoś tak ktoś gdzieś i kiedyś wymyślił i…

View original post 211 słów więcej

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s