Na niedzielę II adwentu

Stoimy u progu nowego tysiąclecia naszych dziejów [ pisane w 1945 roku – P.S. ] . Stoimy w Adwencie przyszłych dni naszej chwały lub klęski, naszej wielkości lub miernoty dziejowej. Lata 966 do 1966 zawrą niepowtarzalny, zamknięty w sobie i nieodwołalny okres naszych dni w historii Europy i w dziejach całego świata. Przedstawią nam bilans wykazujący bezapelacyjnie ilekroć w naszych dziejach zdołaliśmy się dźwignąć ku dojrzałej podmiotowości historycznej, a ilekroć byliśmy jedynie przedmiotem obcych dziejów i cudzego interesu.
Dziś stoimy w adwencie nowego tysiąclecia naszej podmiotowości historycznej, naszej dziejotwórczości ogólnoeuropejskiej i wszechludzkiej.
Kto zamierza przekroczyć próg nowych tysiącleci, ten powinien myśleć i planować tysiącleciami. Ten musi umieć przewidywać, ten musi nauczyć się przewidywać i działać na okres co najmniej stulecia. Myśleć pięcio czy dziesięcioleciem to igraszka polityczna, farsa nieletnich politykierów, ale nie polityka. Nawet kategorie myślące wiekiem pojedynczego człowieka, kategorie myślące trzydziestoleciami (od powstania do powstania), nie rozstrzygają i nie zaważają na fali dziejów. Jedynie wysiłek kilku z rzędów pokoleń zespolonych wspólnym planem działania, jednolitą ideą polityczną, jednolitą racją stanu i jedynie wysiłek kilku następujących po sobie pokoleń, które sobie poczną podawać z rąk do rąk sztafetę tej „Wielkiej Rzeczy”, którą jest występująca jako podmiot w dziejach Polska, zdoła jako młot olbrzymi zaciążyć nad ślepym fatum, któremu Bóg niejednokrotnie oddaje nas w ręce, zdoła nas, „zjadaczy chleba”, przerobić, jeśli nie w aniołów i ród gigantów, to przynajmniej w postacie historyczne, w ludzi i osobowości, posiadające odwagę i czelność kształtowania swego środowiska na modłę i miarę ojczystą, a nie wedle miary wielkiej międzynarodówki, czy wielkiej finansjery tego świata.
Adwent! Adwent nowego tysiąclecia mej ojczyzny.
Czym w ogóle pomyślał kiedyś, że stoję w nim? Czym sobie uświadomił, że zadaniem moim nie jest zjadać owoce przeszłości, ale orać grunt pod wielki zasiew? Czym pomyślał kiedyś wprowadzić oczekiwanie nowych narodzin Chrystusa w adwent idącego tysiąclecia nowej Polski?

„Ludzkość dobiegła do końca tych dróg, którymi zaczęła iść od czasów Renesansu – pisze Bierdiajew w swym „Nowym Średniowieczu” – i ujrzała nagle, że dalej iść nie sposób”.
„Przyszłość niesie niezaprzeczalną klęskę masonerii w swym łonie – pisze Dmowski w jednym ze swych dzieł – ale zmierzch tak potężnego potwora, jakim jest masoneria, przyniesie ludzkości tak olbrzymie katastrofy, iż długo krwawić będzie od tych szamotań się. Są to jakby konwulsje miotającej się w agonii bestii”.

„Moi Panowie – powiedział Piłsudski do zebranych w 1931 roku legionistów – wziąłem za temat tę prawdę rozmyślnie i nie dla czego innego, jak dla postawienia kropki nad i, i aby nie było powiedziane, że my musimy menażować prawdy agentury… Agentury jak jakieś przekleństwo krok w krok idą dalej… zwycięstwa nad agenturami nie odnieśliśmy wcale…”
W tych słowach mamy określoną tajemnicę naszych czasów. Istotny jej odcinek.
Dwie są potęgi na świecie, które ze sobą walczą na życie i śmierć. Kościół i antykościół. Ludzkość uniwersalistyczna i ludzkość antyuniwersalistyczna. Prąd antyuniwersalistyczny wprzęga w swe wojujące szyki raz kierunki indywidualistyczne, raz totalistyczne, walczy mieczem obosiecznym i zabija kogo może i jak może. „Tajne organizacje są rynsztokiem, do którego spłynęły i w którym się zmieszały razem wszystkie krzywoprzysięstwa, nieuczciwość i bluźnierstwo, jakie się zawierały we wszystkich najohydniejszych herezjach” – Grzegorz XVI.
Ruch uniwersalistyczny znowu idzie konsekwencją posiadanej przez niego prawdy, jej mieczem wojuje, bezwzględnością jej miłości szaleje i zabija nieubłaganie śmierć niesioną przez antykościół. „W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. I rzekł do nich: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.” – Mr. 16; 14 – 16.
Czy ja umiem ogarnąć dzieje ostatniego tysiąclecia ludzkości tym jednym rzutem oka, który godzi w sedno rzeczy, a omija bezpłodne pławienie się w zwrotach humanitaryzmu i twierdzeniach kosmopolityzmu?
„Nieprzyjaciele naszego szczęścia, których Chrystus nazywa „siłami piekła”, są zawsze aktywni wśród was” – Pius XI.
Czy ja umiem odnaleźć miejsce swej ojczyzny w tak widzianych dziejach?
„Sekta masońska nie opuściła Polski, a obecnie nawet rozszerzyła wśród was swój wpływ złowróżebny, będąc nieszczęściem dla Wiary i Religii, stanowiących wasze najcenniejsze dziedzictwo i rzeczywisty powód sławy waszego narodu” – Pius XI.
Czy ja umiem odnaleźć miejsce swoje w tak widzianej ojczyźnie?


Tymczasem Jan, skoro usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?” Jezus im odpowiedział: „Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi”. Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po coście więc wyszli? Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę.
[ Mat. 11; 2 – 10 ]

Reklamy

One response to “Na niedzielę II adwentu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s