Na dzień 19 grudnia

Naród wtedy tylko przejawia żywotność, kiedy jego członkowie poczuwają się do spełniania obowiązków społecznych i państwowych. Kiedy to co zwiemy „praworządnością” jest w nich nawykiem, stylem, trybem życia i bycia. Nie wystarczy zwykły, gołosłowny sentyment, ani poryw jednego dnia, choćby najbardziej bohaterski. Trzeba jeszcze stałego, codziennego trudu w pełnieniu szarych obowiązków wobec narodu i państwa.

Poczucie praworządności miało w Polsce swoje blaski i cienie. Niestety te ostatnie zdają się przeważać. Jest rzeczą charakterystyczną, że w naszej historii tak trudno dostrzec wielkich prawodawców, a tak łatwo wykazać wielkich warchołów, wielkich Łaszczów i Stadnickich.

Wprawdzie Kazimierz Wielki pozostawił Statut Wiślicki, ale to jego prawo miało skromne rozmiary i prędko stało się przestarzałe. Żaden z następnych monarchów nie doprowadził do wydania jakiejś kodyfikacji. Każda sesja sejmowa przynosiła szereg konstytucji, które tworzyły wielkie, nieusystematyzowane, „volumina legum”, żadna z wielkich prywatnych prac ustawodawczych, jak korektura praw Taszyckiego z pierwszej połowy XVI wieku, czy też kodeks Zamoyskiego z XVIII wieku, nie uzyskały mocy państwowej.

Faktem jest, iż w ciągu dziejów naszej Rzeczypospolitej szlacheckiej nie stworzyliśmy żelaznych praw, chroniących dobro publiczne. Nie stworzyliśmy ram stylowych, choćby nawet niepisanych, tej właściwej podstawy pod praworządność społeczno – państwową.

I dlatego nasze życie polityczno – społeczne, coraz jaskrawiej z każdym stuleciem, wyraża się prywatą jednostkową i kastowo – klasową. Najpierw rządy przeistaczającej się powoli w kastę warstwy szlacheckiej nad chłopstwem i mieszczaństwem, a następnie rządy również ukastawiających się możnowładców nad warstwą szlachecką – oto historia praw społecznych i państwowych dawnej Polski.

Konstytucja 3 Maja stanowi co prawda wyraz zdrowego odruchu Narodu w kierunku ukrócenia prywaty jednostek i ducha kastowości, a wysunięcia na plan pierwszy dobra Rzeczypospolitej jako całości – ale to już rok 1791. XX – lecie Polski Wskrzeszonej to właściwie etap dalszy naszej historycznej linii. Dziedzina praworządności stanowiła jeden z wielkich problemów tego XX – lecia. I trzeba bezstronnie powiedzieć, żeśmy w tej dziedzinie nie zdali egzaminu.

Problem praworządności stoi przed każdym z nas. W narodzie naszym, w dużej części społeczeństwa polskiego tkwi pierwiastek anarchii, nieposłuszeństwa władzy, chodzenia drogą pojedynkowych korzyści, a nie drogą skoordynowanej akcji dla wspólnego dobra.

Co mam sobie do zarzucenia pod tym względem? Czy sam powściągam własne nadmierne uroszczenia władzy, odznaczeń, zaszczytów, urzędów, majątku? Czy na stanowisku społecznym lub publicznym myślę tylko o dobru powierzonej mi grupy? Czy staram się wpłynąć na wzmocnienie poczucia prawa w naszym społeczeństwie?

Sprawiedliwość! Drugi po wiązie określnik wszystkiego co jest częścią. Sprawiedliwość oznacza pewną miarę. Miarę ściśle określoną. Miarę różną dla wszystkiego, co jest częścią wszechświata.

Zachowaniem tej miary, wyrównaniem jej braku i przepracowaniem jej nadmiaru stoi ład wszechświata, stoi twórczy dynamizm kosmosu, stoi szczęście i dosyt dokonanej walki żywiołów.

Iustitiaa fundamentum regnorum – zasada to stara – i tylko dziwić się trzeba, że chciano ją zastąpić równością. Sprawiedliwością stoją narody – równością upadają. Sprawiedliwość  króluje państwo  – ekstremem równości czy nierówności urasta w potwór totalizmu..

Istnieje hipokryzja sprawiedliwości. Tak. I tę trzeba tępić. Sprawiedliwości jednak samej naruszać nie wolno. Nie wolno zastąpić jej prawa zasadami kłamnymi. Nie wolno jej miecza wymieniać na ubrane w szatę postępu i słuszności majaki, demohumanitaryzmu. Nie wolno usuwać jej z prawodawstwa życia społecznego jako zasady – nawet w imię miłości.

Suum cuique – od dwóch tysięcy lat ludzkość nie znalazła pełniejszego określenia na wytłumaczenie istoty tego, co rozumiemy pod nazwą „sprawiedliwość”. Każdemu odpowiadająca jego postaci należność. Co cesarskiego cesarzowi – a co boskiego Bogu. Co bliźniego bliźniemu, a co osobistego samemu sobie.

„Jednemu wszystko – drugiemu nic”, albo „wszyscy równo – nierówność zgubą”, względnie „władza wyłącznym właścicielem – niewładza w pełni wywłaszczona”: to wszystko szyldy i płaszczyki sprawiedliwości, wywieszane jako oman, za którym kryją się wielcy aktorzy rynków światowych.

„Należna każdemu równość gatunkowa – należna każdemu różność indywidualna” – oto treść sprawiedliwości.

Jak ja pojmuję sprawiedliwość?

Od jasności pojęć zależy kierunkowość osobistego „morale”.

Co uważam za sprawiedliwe w życiu narodowym, a co w międzynarodowym, co w życiu osobistym, co w życiu rodzinnym? Co mi się wydaje „niesprawiedliwe”? Nie „nierówne”, ale „niesprawiedliwe”?

Wtedy Piotr zapytał: «Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?» Pan odpowiedział: «Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby na czas rozdawał jej żywność? Szczęśliwy ten sługa, którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w duszy: Mój pan ociąga się z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; każe go ćwiartować i z niewiernymi wyznaczy mu miejsce. Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.

[ Łk 12, 41 – 48 ]

Reklamy

2 responses to “Na dzień 19 grudnia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s