Na dzień 22 grudnia

W życiu społecznym spostrzegamy niejednokrotnie, iż prowadzące i czołowe jednostki, które się swych poglądach na kierunek i wytyczne życia społecznego namiętnie zwalczają, na jakimś określonym odcinku tegoż życia jednak się schodzą i mimo różnicy nastawień i napięć na innych odcinkach, na tym jednym się zgadzają. Na tym jednym, bez wszelkich zgoła wpływów ubocznych, ustaje nagle ich walka i wrogość – choćby się nawet uchylali od współpracy na jego wypadkowej.

Dla obserwatorów zjawisk życia społecznego nabiera taki odcinek zawsze szczególniejszej wartości. Bardziej ich zastanawia. Upatrują w nim niezaprzeczalną wyższą rację stanu danego społeczeństwa. Rację stanu, której nawet partyjne ubiegi, partykularne intrygi i rozgrywki nie zdołały zatrzeć w umyśle obu rozgrywających się stron, obu prowadzących strony przywódców. Kto szuka niezaprzeczalnej racji stanu danego społeczeństwa, ten winien zwracać uwagę na tego rodzaju nadrzędne i niezakwestionowane odcinki życia społecznego.

Gdy się przyjrzymy ubiegłemu dwudziestoleciu naszego życia państwowo – narodowego (chodzi o lata 1918 – 1939 – P.S.), to dostrzegamy w nim dwie czołowe postaci, które się zwalczały społecznie: Dmowskiego i Piłsudskiego. Walka tych dwóch rywali, miłujących ponad wszystko w życiu Polskę, jest znana. Rozbieżność ich poglądów politycznych, nieraz nawet krańcowo przeciwstawna – jest tajemnicą, o której wszyscy wiedzą. Trudnym zdaje się byłoby zadaniem wyliczyć odcinki i punkty zgodne ich wielkiej polityki.

Jeden wszelako punkt widzenia posiadają wspólny. I to obaj. I to niewzruszenie. I to w momencie swych najwyższych osiągnięć – w chwili ustalania się Polski Wskrzeszonej.

„Póki ja będę u steru państwa – powie na pożegnaniu Msgr. Achillesa Rattiego Piłśudski – nie potrzebuje się Ekscelencja Wasza obawiać, żeby stało się cokolwiek Kościołowi Katolickiemu w Polsce”.

„Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości – zadeklaruje swój światopogląd Dmowski – nie jest zabarwieniem jej na pewien sposób, ale należy do istoty polskości; w pewnym znaczeniu stanowi jej istotę – i oderwać katolicyzm od polskości to niszczyć istotę polskości”.

Czy mnie zgodność tych dwóch największych mężów stanu Polski ubiegłego dwudziestolecia na odcinku zagadnień religijnych zastanowiła?

Dmowski urósł w atmosferze władającego powszechnie pozytywizmu, przeszedł wszystkie okresy jego krzywizn wolnomyślicielskich – a zakończył ostatecznie jako praktykujący katolik. Piłsudski przeszedł wielki okres burz wyznaniowo – formalnych, w których łamanie kardynalnych praw kościelnych nie było nowizną – a jednak zaakcentował katolicyzm życia państwowego Polski jak rzadko który.

Jaki jest mój stosunek do katolicyzmu? Czy katolicyzm jest dla mnie tylko pytajnikiem? Czy jest tylko zagadnieniem „politycznym”? Czy jest jedynie religią na równi z innymi religiami? Czy świadectwo o roli i znaczeniu katolicyzmu silniej do mnie przemawia – niż świadectwo polskich „Rosenbergów” i twórców „dziejów bez dziejów” czy świadectwo polskich Dmowskich i Piłsudskich?

Jestem częścią –

Jestem częścią rodziny, jestem częścią ojczyzny, jestem częścią ludzkości – jestem coraz to większych całości.

Świat całości nie kończy się atoli na ziemi. Świat całości obejmuje więcej niż światy dostrzegalne okiem. Świat całości sięga aż ów zaświat. Obejmuje wszystkość. I tak jak jestem cząstką tego świata, którym jest nasz wszechświat i wszystkich jego całości, tak też jestem cząstką – zaświata i wszystkich jego całości.

Jestem cząstką zaświatów – jak przedziwnie to słowo brzmi. Kiedy się wmyślę w dziwy świata spirytystycznego – i pomyślę, iż jestem cząstką świata, o który świat spirytyzmu potrąca – to mam jakby namacalne doświadczenie tej rzeczywistości, którą wyraża ta teza.

Kiedy się wmyślę w świat zjaw, w świat objawień, w świat pozaczasowych i pozaprzestrzennych zjawisk telepartyjnych, to mi się horyzont odkrywający rąbek rzeczywistości rozdala i rozprzestrzenia. Zwierzę nie posiada zdolności wczucia się w ten świat. Ja ją mam, ja ją posiadam, ja mogę siebie poczuć cząstką nie tylko świata, ale i zaświata.

Kiedy się wpatruję w lica zmarłego towarzysza drogi, kiedy się wpatruję w milczący spokój śmierci tego, „który odszedł”, kiedy się staram poprzez wid jego milczenia odejść tam, kędy on podążył – to czuję przedsmak tej rzeczywistości, która się kryje w treści tych kilku niepozornych słów: jestem cząstką zaświatów.

Czym się kiedyś wczuwał w zaświaty? Czym się wmyślał w ten świat, którego jestem cząstką? Czym siebie poczuł częścią jemu przeznaczoną? Jemu już żyjącą?

Policzę wszystkie swoje „przeżycia” tyczące się rzeczywistości zaświatów. Policzę wszystkie swoje przeżycia religijne.

Zdam sobie sprawę z wpływu, jaki mają na moje życie codzienne. Z wpływu jaki mieć powinny.

Był wśród faryzeuszów pewien człowiek, imieniem Nikodem, dostojnik żydowski. Ten przyszedł do Niego nocą i powiedział Mu: «Rabbi, wiemy, że od Boga przyszedłeś jako nauczyciel. Nikt bowiem nie mógłby czynić takich znaków, jakie Ty czynisz, gdyby Bóg nie był z Nim». W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego». Nikodem powiedział do Niego: «Jakżeż może się człowiek narodzić będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?» Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem. Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha».

[ J 3, 1 – 8 ]

Reklamy

One response to “Na dzień 22 grudnia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s