Na dzień 29 grudnia

Swój hymn grobowy „Dies Irae” zaczyna Kasprowicz od słów”

„Trąba dziwny dźwięk rozsieje,

Ogień krzepnie, blask ciemnieje…”

Wystarcza przeczytać ów urywek w obecnym okresie Roku Kościelnego, w okresie świąt Bożego Narodzenia, by mimo woli, naszej wszystko roztrząsającej psychice, nasunęło się pytanie: Poco ta nuta kolęd w pieśni, której motyw przewodni jest zaczerpnięty z dni Zaduszek? Czyżby dla rymu tylko? Czy po to jedynie, by dać nieoczekiwany kontrast wrażeń i odczuć? Czy też może jakieś głębsze osobiste przeżycie wyrwało właśnie w dniach kolędowania z piersi poety słowa kłócącego się ze wszystkim bólu?

„Bóg się rodzi – moc truchleje!

Trąba dziwny dźwięk rozsieje…”

„Aniołowie się radują

Pod niebiosy wyśpiewują – –

W proch powrócą światów dzieje…”

A może to nasza polska dola tak śpiewa i zawodzi? Wiekowa dziejowego pochodu dola, która nurtom swoim znalazła właśnie w nucie kolęd i we wszystkim, co się wiąże z sycącą jasnością jasnością ich dni.

„Trąba dziwny dźwięk rozsieje…”

Tak, to istotnie nasza dziejowa dola. To wielki on dzień, który historią swoją zwiemy. To tylko ów krzyk, który każdemu pokoleniu na nowo rozdziera duszę – iż nie pojmuje swej roli, nie pętającej bezustannie niewoli. To tylko kłębiące nam się (bluźnierczo) po głowie pytania, od których wieje pustką, rozpaczą obłędem nieodwracalnym, ilekroć się w swój los zanurzamy, by go zrozumieć. To tylko słowa rzucane Bogu – domagające się rozwiązania problemu naszego historycznego istnienia, nastawiające natrętne na bezwzględną odpowiedź, by się przecież raz dowiedzieć: dlaczego zawsze my tylko, poco nam, czemu nie innym tak samo losy się plotą, czemu wciąż tylko u nas korony z cierni, wielkość beznadziei i triumf z tułaczek…

„Dziwny dźwięk” –

W rozpląsie polskich kolęd – dziwny dźwięk.

Mimo to – a może właśnie dlatego – taki rzeczywisty. Odzwierciedlający nie Polskę – pieśń, ani Polskę – pusty dźwięk, lecz Polskę – zagadkę.

I to męczące a płodne poszukiwanie za wciąż nowym rozwiązaniem tej zagadki…

Takim właśnie, takim jesteś Ty! Władnące sobą i własną całością osobowe ,,ja”. Podmiot nie sam sobie, lecz włączający wyjątkową swą cząstkowość w stawanie się dziejów, w wołanie chwili w przeznaczenia wyroki. Posłannik nieb — a przez trzydzieści lat poddany nieznanemu cieśli, by móc stanąć wzorem. Wszechmocny cudotwórca, rozkazujący nawet śmierci — a ujarzmiający ciało swe i własnych uczniów głodu miarą i niedosypianiem na odludnych miejscach. Obwoływany, porywany, by być ogłoszony królem judzkich ziem — a uchodzący w samotnięswego powołania i przykazanych Mu nadrzędnych celów. Ty nie jesteś greckim wyrównaniem. Nie jesteś rzymskim kodeksem. Ty nie jesteś nawet hinduską mayą ni wschodnią bezwolą .Ty jesteś sobą — prorokiem z Nazaretu. Kwiatem Jessego i laską Mojżeszową .Kamieniem węgielnym i owcą wiedzioną na zabicie. Synem swego narodu a duchem wszechduchów. Miłosiernym Samarytaninem i przeklinającym uschłe drzewo prorokiem.,, I było Tobie pomruk wielki pomiędzy rzeszą — bo jedni powiadali, żeś jest dobry; drudzy zaś mówili: Nie — ale zwodzi lud”. — Takim jesteś Ty! Osobą i nie spotykaną dotąd osobowością ; centrem-biegunem przyciągającym i odpychają cym w krąg, aż do granic krańcowości; ogniskiem koncentrującym wszystko w sobie i wokoło siebie; sam sobą -władnym i sam-siebie—dzierżącym ośrodkiem jaźniowym. Ośrodkiem wszystkości sobie i ośrodkiem dla wszystkich. I taki właśnie jesteś heroldem spełniającego sięuniwersalizmu. O Ty! Kiedy cię zapytają : Kim jesteś? odpowiesz: „POCZĄ TEK, który i mówię wam. Kiedy zażądają znaku od Ciebie, zawołasz dumnie: „Rozwalcie tę świątynię, a wtrzech dniach ją postawię”. Na wszystką zaś niewiarę jedno tylko masz słowo:„A ja gdy będę podwyższony nad ziemię, pociągnę wszystko do siebie”. Rozsadzasz wiązania czasu i słychać trzask rozlatujących się ogniw niemożliwości, kiedy mówisz: „Zaprawdę, zaprawdę wam powiadam, że nadchodzi godzina, i teraz jest, gdy umarli usłyszą głos Syna Bożego, a ci, którzy usłyszą , ożyją „. Upiór grobu, który z wszystkich koron się naigrawa, wypuszcza mdlejąc kosę z rąk i dobija rozpacze szatanów, gdy mu władczo rzucasz: „A nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a duszy zabić nie mogą ; ale raczej bójcie się tego, który i duszę, i ciało może zatracić do piekła”. Zniewalasz na kolana. Ty jeden jedyny i śpiewają Ci serca: krańce ziem plotą Ci ogrom korony, a bóle wszystkie, którymi budziłeś w narodach jednostkowe „ja” rozpleniają się w rozkwit śpiewnych róż nucących za Tobą: „Dlatego miłuje mię Ojciec, że ja kładę duszę moją , abym ją znowu wziął. Nikt nie bierze jej ode mnie, ale ja kładę ją sam od siebie, i mam moc położyć ją , i mam moc znowu wziąć ją”. Kocham Cię w królewskości Twoich wystąpień. Szaleję —  już nie za Twoją  „postacią” i wyrzeźbionym przez Cię kształtem do naśladowania — lecz za Twoją osobowością ; za Twoim boskim „ja”; za tą osobą, którą jesteś Ty — i chciałbym, żebyś mi się stał jako biegun drugi, przyzywający przemożnie ku sobie. Chciałbym, abyś zrodził się w mej myśli na kształt centra wielkich dośrodkowych mocy, pociągających nie odwołalnie w Twe prawdy i przekonania, i w zaświatowo-tajne runy. Chciałbym, abyś mi pozwolił miłować Ciebie; abyś kochaniem moim był na każdy dzień; abyś nie gardził falą mego serca i — byś począł w modlitw chwili mówić do mej jaźni budzące ,,ty”. O Ty! Ośrodku świata! Centrum centr wszelakich! Biegunie wszystkich kształtów, jaźni i postaci! Wszystkiego, co mocarne w bezkresie Twego świata, co wypełnia przestrzeń, co rzutuje czas,

 co kolosem w tym ogromie, co początkiem słońc, potęgą mgławic i ostoją wszech żywota. Wszystkiego tak że, co jest zagubioną cząstką w bezmiarze wszechkołowań; co pogardzanym, podeptanym pyłem w niezbędności wszechskładników i współczynników wszystkości. Chciałbym wysłowić, wypowiedzieć i wyśpiewać Ciebie jako dokonane wypełnienie postacią Uniwersalisty” — a wiem, że nie podołam.

Przebij, Najsłodszy Mistrzu, Jezu Panie, miąższ rdzeni mych najserdeczniejszych i wszystką wnętrzność mojej duszy zranieniem miłosnym twego boku. Przebij tryskającą pełnią jego słodyczy i zbawczych mocy. Przebij płomieniem niekłamanej i szczęsnej, świętej i gorącości ducha pełnej miłości, by rozełkała się dusza we mnie i roztopiła cała w wyłącznym Ciebie na wieki ukochaniu i pożądaniu. Byś Ty był odtąd jedyną tęsknicą moją , by ustawała dusza moja u progu twoich komnat i bym pożądał już jeno umrzeć i być z Tobą . Spraw, niech dusza łaknie Ciebie, któryś jest aniołów Chlebem i dusz świętych pokarmem, a nam powszednim ponad jestestwowym chlebem naszym, wszelką słodycz w sobie posiadającym i wszystek posmak rozkoszy. O Ty, w którego Oblicze aniołów zastępy pragną wpatrywać się, daj, niech Cię pożąda wiekuiście serce moje, niech się Tobą syci, niech się wypełnią tętna moje wonnością posłodów Twoich. Bądź mi pragnieniem nienasyconym nigdy i niczym. Ty, źródło jedyne życia, krynico mądrości i umiejętności, trysku odwiecznej jasności, falo rozkoszy i przelewności Domu Bożego. Ubieganiem się moim obyś byłna zawsze, niepokojem wszystkich moich poszukiwań i znajdywań; spraw, bym zawsze szedł ku Tobie, a idąc doszedł do Ciebie, byś był mi myślą moją , był cały mową, cały uczynkiem moim, bym wszystko działałku Twojej chwale i nacześć Twojego Imienia, bym działał w pełni pokory i roztropności, w mnóstwie rozkoszy i rozmiłowania, bez ociężałości i ociągań a z mocą wszystkich uczuć i z wytrwałością , która sili się aż do końca. Ty sam wyłącznie bądź na zawsze nadzieją we mnie, Ty osierdziem wszech-ufań moich i mego rozbogacenia się, Ty rozkoszowaniem się całym i radosnym pląsem, Ty ucieszeniem, zaciszem i spoczynkiem wielkim, Ty pokojem, Ty słodyczą i nawonnem, Ty karmelem i karmą , ustronią i ucieczką, ramieniem i rozumem moim, Ty cząstką moją ,dziedzictwem i skarbem moim — w którym myśl i serce niech mają korzeń, i punkt archimedesowy, i nieporuszoność Twych odwiecznych granic. Amen.(Modlitwa św. Bonawentury — w XIII).

Advertisements

One response to “Na dzień 29 grudnia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s