Miska zupy

MUSIAŁAM…..To jest tekst mojego MISTRZA… tego od Małgorzaty…Piękny i mądry tekst…W sam raz TU …

Mistrz i Małgorzata

Jest taki bar, tu zaraz na dole w podcieniach budynku, nieopodal akademików.
W środku młodzi ludzie, w większości oczywiście, bo to rewir studencki. Pan Wiesiu serwuje po domowemu. Schabowe na pół talerza i zupka gratis. Żacy wszelkich uczelnianych specjalności garną się do pana Wiesia, gdzie można się najeść na maxa za znośne pieniądze.

Zobaczyłem, jak odstawia rower pod murem i, jak wchodzi do baru, gdzie ja chlipałem już zupkę. Zamówiła przy ladzie zestaw obiadowy i z podobną porcją zupy zasiadła zaraz przy oknie. Chwilę zastanowiła się nad miską, przymknęła oczy i przeżegnała się.” W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” … wypowiedziałem mimochodem w myślach patrząc na tę młodą osobę. Coś zadrgało w środku… konsternacja, zaskoczenie. Dziewczyna, po krótkim skupieniu przystąpiła do jedzenia. Zastanawiałem się kim jest i skąd przywiozła tę jakże prostą, ale wymowną tradycję rozpoczynania posiłku od krótkiego podziękowania Bogu. W świecie, gdzie tęczowy liberalizm drwi z…

View original post 230 słów więcej

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s