Jazzowo; jaziady smoczej ciąg dalszy

Skąd jazz? Bo mam mnie prowadziła na koncerty jazzowe?
Bo grała na pianinie w domu i przesiąkałem tą atmosferą?
Być może… ale gdybym tego nie czuł, tam, w trzewiach głęboko
to bym tego nie słuchał! Wiem, że to jest, to i moje i tego nikt mi nie zabierze! 😀

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s