Historia pewnego tatuażu

Symbol „Huzarów śmierci”; którzy walczyli w wojnie bolszewickiej 1919- 1920 i jako jedyni chyba, nie brali jeńców. Poza tym: krzyż; w takiej formie jest krzyżem husarskim, a po za tym symbolem religii katolickiej; w medytacjach różańcowych, niesienie krzyża symbolizuje cierpliwość a ukrzyżowanie ma nam przypominać o Bożej miłości; czaszka i piszczele są symbolem śmierci: przemijania oraz że „z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”; a krew: przelaną krew bohaterów za ojczyznę!

Rzekłem!
Dago Piastuntato

Reklamy

Ad vocem x Gregory Hesse

Tak się składa, że doktora  – doktora (Gdyż miał dwa doktoraty!) – poznałem osobiście w 1998 roku w seminarium Bractwa Św. Piusa X w Bawarii W Zeitzkofen! Był przeuroczym człowiekiem; bardzo dowcipnym, lubiącym dobrze zjeść i wypić; ale też bardzo oczytany, elokwentny – erudyta po protu! Był też człowiekiem bardzo prostolinijnym, dobrym, takim „normalnym” – co dziś należy do rzadkości; ludzie przyjmują różne pozy, odkrywają pewien spektakl wokół siebie, albo robią :Szoł!
Słynął też z kontrowersyjnego hobby – zbierał różne dziwne przedmioty: wyposażenie tramwaju [sic!] albo mundur żołnierza amerykańskiego z XIX wieku – w takim stroju na przykład przechadzał się po ogrodzie! Szkoda go! R. I. P. + Niech spoczywa w pokoju!

A tu w sieci znalazłem:

Korneliusz Zieliński: Ks. Gregory Hesse (1953-2006)

 

XXIV dominica post pentecosten

A więc 24 niedziela po zesłaniu Ducha Świętego! Za tydzień:

Adwent!

Tydzień ten jest zakończeniem roku liturgicznego oraz przypomnieniem końca świata!

W ewangelii czytamy o dwóch zdarzeniach wielkiej doniosłości – zburzeniu Jerozolimy i końcu świata. Te dwa zdarzenia, aczkolwiek oddzielone od siebie w myśli Chrystusa są ściśle zespolone. Spełnienie się proroctwa o zburzeniu Jerozolimy w niespełna 40 lat, jest dla nas dowodem że i przyjście Chrystusa jest niezawodne.

Trwajmy więc mocno w wierze Chrystusa, Boga prawdziwego i wszystkowiedzącego.

Ziemia i niebo przeminą ale JEGO słowa nie przeminą.

Gdy ujrzycie ohydę spustoszenia, która jest przepowiedziana przez Daniela proroka – wtedy ci co są w Judei niech uciekają w góry, a kto na dachu – niech nie zstępuje, aby co wziąć z domu swego; a kto na roli – niech się nie wraca brać sukni swojej [ … ] Albowiem naonczas będzie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata – aż dotąd, ani nie będzie [ … ] Wtedy jeśliby wam kto rzekł: Oto tu jest Chrystus, albo: tam – nie wierzcie! Albowiem powstaną fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy i czynić będą znaki wielkie i dziwy tak iż w błąd wprowadzeni byli (jeśli być może) i wybrani. Albowiem jako błyskawica wychodzi od wschodu słońca i ukazuje się aż na zachodzie, tak będzie i przyjście Syna Człowieczego.
Kto czyta – niech rozumie; niebo i ziemia przeminą – ale moje słowa nie przeminą.

Mt 24, 15 – 35

Rzekłem
Dago Piastun

PPS – smok mówi! a nawet rzecze!

Wydają się podobno – z pewnymi różnicami; w końcu Celtowie i Słowianie to ludy indo-europejskie a poza tym osiadłe – rolnicze, więc uzależnione od cyklu słonecznego; a mniej więcej teraz wypada kolejne przesilenie …

Kościół oczywiście zaadoptował pewne zwyczaje – jak czynił wielokrotnie: przykładem w Polsce jest dzień zaduszny – prawie, że bliźniaczo podobny do naszych dziadów. Na naszych ziemiach Celtów nie było tak sporo, a poza tym zostali wyparci prze Słowian – lub zasymilowani więc”halloween” to zwyczaj anglosaski – gdzie kultura celtycka przetrwałą dłużej – no i przywędrowało do USA, aby się kompletnie skomercjalizować, jak większość świąt – Mikołaj, Boże Narodzenie itp.

To zresztą ciekawe, że Kościół Posoborowy – który jest taki postępowy, otwarty, ekumeniczny – tak strasznie zwalcza halloween ostatnio; Pan Bergholio – podający się za niejakiego Papieża Franciszka – heretyk i uzurpator w Święto Matki Boskiej Fatimskiej – uczcił Marcina Lutra i intronizował jego pomnik w Watykanie – heretyka i rozłamowca – a więc demona!

Myślę więc, że Posoborowa Sekta – zwana dla zmylenia przeciwnika Kościołem Katolickim halloween obrała sobie, aby przykryć swoje zaprzaństwo, herezję, świętokradztwo i niegodziwości których się dopuszcza.
Rzekłem!
Dago Piastun

P P S XXX – odpowiadam

Wiedziałem … czekałem na to pytanie … jakoś podskórnie … „podłuszcznie” czułem, że nastąpi, że nadejdzie … dzisiej …

Bo jak oceniam wystąpienie Ks. Jacka Międlara z Zakonu?

Wypowiedzenie posłuszeństwa, pójście własną drogą, czy posłuszeństwo mimo wszystko i zaniechanie własnych racji, zasad, idei …

Uporządkujmy!
Czym jest posłuszeństwo? To prawdziwe!
Przede wszystkim należy się posłuszeństwo Bogu, jego nakazom i Kościołowi; posoborowa sekta uzurpatorów – utożsamiana potocznie z Kościołem Katolickim – biegunowo odeszła od prawdziwego nauczania Katolickiego, mało tego: zdegenerowała się za „pontyfikatu” pseudo Papieża Bergholio tak dalece, iż jest cieniem nawet samej siebie! „Kloaką wszystkich herezji” – jak powiedział Św. Papież Pius X

A oto fragment papieskiej przysięgi koronacyjnej, usuniętej oczywiście, przez posoborowych uzurpatorów: „Nie zmieniać niczego z przekazanej mi tradycji ani niczego, co było przede mną strzeżone przez mych miłych Bogu poprzedników, ani nie naruszać, ani nie zmieniać, ani nie zezwalać na jakiekolwiek zmiany. Przeciwnie: z gorącym umiłowaniem, jako jej uczeń i dziedzic, ze czcią zachować przekazane mi dobro, ze wszystkich moich sił i całą moją mocą. Bronić Świętych Kanonów i Dekretów papieskich jako Bożych nakazów otrzymanych z Nieba, ponieważ jestem w pełni świadom, że Ty, którego miejsce zajmuję przy pomocy Łaski Bożej, którego Wikariuszem jestem z Twoją pomocą, poddasz najsurowszemu osądowi przed Twoim Boskim Trybunałem wszystko, co będę głosi. Gdybym miał dokonać czegokolwiek przeciwnego [tej przysiędze] albo zezwolić, aby taki czyn mógł być dokonany, Ty nie będziesz miał nade mną litości w straszny dzień Sprawiedliwości Bożej. Dlatego bez żadnego wyjątku, nakładamy najsurowszą ekskomunikę na każdego – czy to na Nas samych, czy to na kogokolwiek innego – kto ośmieliłby się powziąć cokolwiek nowego, co stałoby w sprzeczności z tą starożytną ewangeliczną Tradycją i czystością prawowiernej Wiary i religii chrześcijańskiej, albo kto chciałby coś zmienić poprzez swój czynny sprzeciw, lub też zgodziłby się z tymi, którzy podjęliby tak świętokradzkie przedsięwzięcie”

Dlatego tak oceniam wystąpienie Ks. Jacka: lepiej późno, niż wcale!

Najwyższy czas pokazać posoborowej sekcie gdzie jest jej miejsce!
Módlmy się o powrót x. Jacka do Jednego, Świętego i Powszechnego Kościoła Katolickiego!

Rzekłem
Dago Piastun

PPS 29 – odpowiadam

…jak rozpoznać czy to Bóg, Jezus czy już … Duch Święty…….?

😀

Pytanie dotyczy największej tajemnicy – istoty naszej wiary!
Tajemnicy Trójcy Przenajświętszej!

Polecam wyznanie wiary Św. Atanazego – albowiem sam nie czuję się odpowiadać, więc odpowiem Świętym Atanazym!

Ktokolwiek szczerze pragnie dostać się do nieba,
Przede wszystkim mu wiary katolickiej trzeba,
Bo gdy jej nie zachowa ściśle i w całości,
Bez pochyby zatraci swą duszę w wieczności.

Wiara ta jedynego Boga w Trójcy głosi,
A Troistość w Jedności nad wszystko podnosi,
I ani mieszać osób pojedynczych będzie,
Ni przez rozdział istności w grubym zabrnie błędzie.

Inna bowiem osoba Ojca, inna Syna,
I Ducha też Świętego osoba jest inna,
Lecz Ojca, Syna, Ducha, jedna boskość cała,
I odwieczny majestat i równa jest chwała.

Jaki Ojciec, Syn taki i taki Duch Święty,
Żaden z nich nie stworzony, każdy niepojęty,
Niczem nieogarniony, obecnym jest wszędzie,
I jak nie miał początku, końca mieć nie będzie.

Przecież nie trzej wieczyści, nie trzej niestworzeni,
Ani trzej nie znający czasu ni przestrzeni,
Lecz Jeden Wiekuisty, Jeden Niestworzony
I Jeden tylko niczem jest Nieograniczony!

Wszechmoc w Ojcu i w Duchu Świętym jest i w Synie
Wszakże nie trzej Wszechmocni lecz jeden jedynie.
Bogiem czcimy Cię Ojcze, Synu, Duchu Ciebie,
Ależ nie trzy są Bogi, Tyś jedyny w niebie!

Panem Ojciec, Syn Panem i Duch Panem zwany,
Przecież Jeden tylko Pan a nie trzy są Pany!
Bo choć każdą z tych osób wielbim Panem, Bogiem,
To trzech Bogów lub Panów znać jest błędem srogim.

Nikt Ojca przedwiecznego, co włada na niebie,
Nie zdziałał, ani stworzył, ani wydał z siebie.
Syn nie zdziałan, nie stworzon, sam Ojciec go rodzi,
Duch zarówno od Ojca i Syna pochodzi
Więc nie zdziałan, nie stworzon, ani też zrodzony,
Lecz owem pochodzeniem uosobistniony.

Jeden zatem jest Ojciec a nie trzej Ojcowie,
Nie masz trzech Synów, tylko jeden tak się zowie;
Jeden też i Duch Święty, nie w liczbie troistej! –
Świeci więc jako słońce dogmat oczywisty:
Że w uwielbionej wszędzie Trójcy Przenajświętszej
Nikt pierwszy lub pośledni, nikt niższy lub więtszy,
Lecz wszyscy trzej i każdy we własnej osobie
Są, jak równie przedwieczni we wszem równi sobie.

A zatem pod utratą szczęśliwej wieczności
Jedność w Trójcy, a Trójcę mamy czcić w jedności.
Wszakże by pożądane osiągnąć zbawienie
Oraz wierzyć w Jezusa Chrystusa wcielenie
Gdyż katolickiej wiary dogmat niewątpliwy:
Że Syn Boży: Bóg oraz i człowiek prawdziwy.
Bóg: z istności Ojcowskiej przedwiecznie zrodzony,
Człowiek: z istności matki w czasie utworzony. –
Bóg doskonały, ludzkość też w nim doskonała:
Z duszy rozumnej złożon i z ludzkiego ciała. –
Równy Ojcu boskością, ale człowieczeństwem
Niższy, oddaje Ojcu korny hołd z pierwszeństwem.
A chociaż Bóg, a człowiek, jak był Adam w Eden
Nie dwaj przecież Chrystusy, ale Chrystus jeden!
Jeden zaś nie zwróceniem ku ciału Boskości,
Lecz z wzniesieniem do Bóstwa ułomnej ludzkości –
I nie są w nim zmieszane te natury obie,
Lecz skojarzone w jednej mistycznej osobie –
Bo jak każdy człowiek jest duszą i ciałem,
Tak Chrystus jest człowiekiem z Bóstwem doskonałem.
– On-to dla nas umęczon, zwiedził piekieł kraje,
Dnia trzeciego moc śmierci krusząc zmartwychwstaje,
I wstąpił na niebiosa, siedzi na prawicy
Ojca Wszechmogącego przedwiecznej stolicy,
Skąd przyjdzie kiedyś sądzić umarłe i żywe,
A wszyscy ludzie na to przyjście tak straszliwe
W swych ciałach z grobowego powstaną ukrycia,
Aby z czynów całego zdać mu sprawę życia;
Dobrzy będą posiadać Boga nieskończenie,
Złych ogarną wieczyście piekielne płomienie! –

– Tak uczy wiara, a kto się jej stale
Nie trzyma, ten zbawionym nie może być wcale.

Maurycy hr. Dzieduszycki.

PPS 28 – odpowiadam

JAK ateista odróżnia DOBRO od ZŁA, JAK dokonuje wyborów, gdy w nic nie wierzy…..?

Ateiści są w większości bardzo wierzący – głęboko wierzą w to, że Boga nie ma! – To paradoks mojego autorstwa.

Poza tym – dzisiejsi ateiści to w dużej mierze ignoranci – XVIII wieczni ateiści studiowali biblię, hebrajski, teologie etc.

Każdy w coś wierzy – nie ma czystych ateistów – a to astrologię, a to jakieś przesądy, w swój nieomylny intelekt, swoje przeczucia.

Polecam obiektywnie dobro i zło wywodzimy z moralności – czyli takie dobro i zło w sensie ludzkim, tuziemnym – odróżni; w sensie nadprzyrodzonym – nie, bo nie ma rozumu oświeconego łaską.

Rzekłem!