Historia pewnego tatuażu

Symbol „Huzarów śmierci”; którzy walczyli w wojnie bolszewickiej 1919- 1920 i jako jedyni chyba, nie brali jeńców. Poza tym: krzyż; w takiej formie jest krzyżem husarskim, a po za tym symbolem religii katolickiej; w medytacjach różańcowych, niesienie krzyża symbolizuje cierpliwość a ukrzyżowanie ma nam przypominać o Bożej miłości; czaszka i piszczele są symbolem śmierci: przemijania oraz że „z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”; a krew: przelaną krew bohaterów za ojczyznę!

Rzekłem!
Dago Piastuntato

XXIV dominica post pentecosten

A więc 24 niedziela po zesłaniu Ducha Świętego! Za tydzień:

Adwent!

Tydzień ten jest zakończeniem roku liturgicznego oraz przypomnieniem końca świata!

W ewangelii czytamy o dwóch zdarzeniach wielkiej doniosłości – zburzeniu Jerozolimy i końcu świata. Te dwa zdarzenia, aczkolwiek oddzielone od siebie w myśli Chrystusa są ściśle zespolone. Spełnienie się proroctwa o zburzeniu Jerozolimy w niespełna 40 lat, jest dla nas dowodem że i przyjście Chrystusa jest niezawodne.

Trwajmy więc mocno w wierze Chrystusa, Boga prawdziwego i wszystkowiedzącego.

Ziemia i niebo przeminą ale JEGO słowa nie przeminą.

Gdy ujrzycie ohydę spustoszenia, która jest przepowiedziana przez Daniela proroka – wtedy ci co są w Judei niech uciekają w góry, a kto na dachu – niech nie zstępuje, aby co wziąć z domu swego; a kto na roli – niech się nie wraca brać sukni swojej [ … ] Albowiem naonczas będzie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata – aż dotąd, ani nie będzie [ … ] Wtedy jeśliby wam kto rzekł: Oto tu jest Chrystus, albo: tam – nie wierzcie! Albowiem powstaną fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy i czynić będą znaki wielkie i dziwy tak iż w błąd wprowadzeni byli (jeśli być może) i wybrani. Albowiem jako błyskawica wychodzi od wschodu słońca i ukazuje się aż na zachodzie, tak będzie i przyjście Syna Człowieczego.
Kto czyta – niech rozumie; niebo i ziemia przeminą – ale moje słowa nie przeminą.

Mt 24, 15 – 35

Rzekłem
Dago Piastun

PPS – smok mówi! a nawet rzecze!

Wydają się podobno – z pewnymi różnicami; w końcu Celtowie i Słowianie to ludy indo-europejskie a poza tym osiadłe – rolnicze, więc uzależnione od cyklu słonecznego; a mniej więcej teraz wypada kolejne przesilenie …

Kościół oczywiście zaadoptował pewne zwyczaje – jak czynił wielokrotnie: przykładem w Polsce jest dzień zaduszny – prawie, że bliźniaczo podobny do naszych dziadów. Na naszych ziemiach Celtów nie było tak sporo, a poza tym zostali wyparci prze Słowian – lub zasymilowani więc”halloween” to zwyczaj anglosaski – gdzie kultura celtycka przetrwałą dłużej – no i przywędrowało do USA, aby się kompletnie skomercjalizować, jak większość świąt – Mikołaj, Boże Narodzenie itp.

To zresztą ciekawe, że Kościół Posoborowy – który jest taki postępowy, otwarty, ekumeniczny – tak strasznie zwalcza halloween ostatnio; Pan Bergholio – podający się za niejakiego Papieża Franciszka – heretyk i uzurpator w Święto Matki Boskiej Fatimskiej – uczcił Marcina Lutra i intronizował jego pomnik w Watykanie – heretyka i rozłamowca – a więc demona!

Myślę więc, że Posoborowa Sekta – zwana dla zmylenia przeciwnika Kościołem Katolickim halloween obrała sobie, aby przykryć swoje zaprzaństwo, herezję, świętokradztwo i niegodziwości których się dopuszcza.
Rzekłem!
Dago Piastun

P P S XXX – odpowiadam

Wiedziałem … czekałem na to pytanie … jakoś podskórnie … „podłuszcznie” czułem, że nastąpi, że nadejdzie … dzisiej …

Bo jak oceniam wystąpienie Ks. Jacka Międlara z Zakonu?

Wypowiedzenie posłuszeństwa, pójście własną drogą, czy posłuszeństwo mimo wszystko i zaniechanie własnych racji, zasad, idei …

Uporządkujmy!
Czym jest posłuszeństwo? To prawdziwe!
Przede wszystkim należy się posłuszeństwo Bogu, jego nakazom i Kościołowi; posoborowa sekta uzurpatorów – utożsamiana potocznie z Kościołem Katolickim – biegunowo odeszła od prawdziwego nauczania Katolickiego, mało tego: zdegenerowała się za „pontyfikatu” pseudo Papieża Bergholio tak dalece, iż jest cieniem nawet samej siebie! „Kloaką wszystkich herezji” – jak powiedział Św. Papież Pius X

A oto fragment papieskiej przysięgi koronacyjnej, usuniętej oczywiście, przez posoborowych uzurpatorów: „Nie zmieniać niczego z przekazanej mi tradycji ani niczego, co było przede mną strzeżone przez mych miłych Bogu poprzedników, ani nie naruszać, ani nie zmieniać, ani nie zezwalać na jakiekolwiek zmiany. Przeciwnie: z gorącym umiłowaniem, jako jej uczeń i dziedzic, ze czcią zachować przekazane mi dobro, ze wszystkich moich sił i całą moją mocą. Bronić Świętych Kanonów i Dekretów papieskich jako Bożych nakazów otrzymanych z Nieba, ponieważ jestem w pełni świadom, że Ty, którego miejsce zajmuję przy pomocy Łaski Bożej, którego Wikariuszem jestem z Twoją pomocą, poddasz najsurowszemu osądowi przed Twoim Boskim Trybunałem wszystko, co będę głosi. Gdybym miał dokonać czegokolwiek przeciwnego [tej przysiędze] albo zezwolić, aby taki czyn mógł być dokonany, Ty nie będziesz miał nade mną litości w straszny dzień Sprawiedliwości Bożej. Dlatego bez żadnego wyjątku, nakładamy najsurowszą ekskomunikę na każdego – czy to na Nas samych, czy to na kogokolwiek innego – kto ośmieliłby się powziąć cokolwiek nowego, co stałoby w sprzeczności z tą starożytną ewangeliczną Tradycją i czystością prawowiernej Wiary i religii chrześcijańskiej, albo kto chciałby coś zmienić poprzez swój czynny sprzeciw, lub też zgodziłby się z tymi, którzy podjęliby tak świętokradzkie przedsięwzięcie”

Dlatego tak oceniam wystąpienie Ks. Jacka: lepiej późno, niż wcale!

Najwyższy czas pokazać posoborowej sekcie gdzie jest jej miejsce!
Módlmy się o powrót x. Jacka do Jednego, Świętego i Powszechnego Kościoła Katolickiego!

Rzekłem
Dago Piastun

PPS 29 – odpowiadam

…jak rozpoznać czy to Bóg, Jezus czy już … Duch Święty…….?

😀

Pytanie dotyczy największej tajemnicy – istoty naszej wiary!
Tajemnicy Trójcy Przenajświętszej!

Polecam wyznanie wiary Św. Atanazego – albowiem sam nie czuję się odpowiadać, więc odpowiem Świętym Atanazym!

Ktokolwiek szczerze pragnie dostać się do nieba,
Przede wszystkim mu wiary katolickiej trzeba,
Bo gdy jej nie zachowa ściśle i w całości,
Bez pochyby zatraci swą duszę w wieczności.

Wiara ta jedynego Boga w Trójcy głosi,
A Troistość w Jedności nad wszystko podnosi,
I ani mieszać osób pojedynczych będzie,
Ni przez rozdział istności w grubym zabrnie błędzie.

Inna bowiem osoba Ojca, inna Syna,
I Ducha też Świętego osoba jest inna,
Lecz Ojca, Syna, Ducha, jedna boskość cała,
I odwieczny majestat i równa jest chwała.

Jaki Ojciec, Syn taki i taki Duch Święty,
Żaden z nich nie stworzony, każdy niepojęty,
Niczem nieogarniony, obecnym jest wszędzie,
I jak nie miał początku, końca mieć nie będzie.

Przecież nie trzej wieczyści, nie trzej niestworzeni,
Ani trzej nie znający czasu ni przestrzeni,
Lecz Jeden Wiekuisty, Jeden Niestworzony
I Jeden tylko niczem jest Nieograniczony!

Wszechmoc w Ojcu i w Duchu Świętym jest i w Synie
Wszakże nie trzej Wszechmocni lecz jeden jedynie.
Bogiem czcimy Cię Ojcze, Synu, Duchu Ciebie,
Ależ nie trzy są Bogi, Tyś jedyny w niebie!

Panem Ojciec, Syn Panem i Duch Panem zwany,
Przecież Jeden tylko Pan a nie trzy są Pany!
Bo choć każdą z tych osób wielbim Panem, Bogiem,
To trzech Bogów lub Panów znać jest błędem srogim.

Nikt Ojca przedwiecznego, co włada na niebie,
Nie zdziałał, ani stworzył, ani wydał z siebie.
Syn nie zdziałan, nie stworzon, sam Ojciec go rodzi,
Duch zarówno od Ojca i Syna pochodzi
Więc nie zdziałan, nie stworzon, ani też zrodzony,
Lecz owem pochodzeniem uosobistniony.

Jeden zatem jest Ojciec a nie trzej Ojcowie,
Nie masz trzech Synów, tylko jeden tak się zowie;
Jeden też i Duch Święty, nie w liczbie troistej! –
Świeci więc jako słońce dogmat oczywisty:
Że w uwielbionej wszędzie Trójcy Przenajświętszej
Nikt pierwszy lub pośledni, nikt niższy lub więtszy,
Lecz wszyscy trzej i każdy we własnej osobie
Są, jak równie przedwieczni we wszem równi sobie.

A zatem pod utratą szczęśliwej wieczności
Jedność w Trójcy, a Trójcę mamy czcić w jedności.
Wszakże by pożądane osiągnąć zbawienie
Oraz wierzyć w Jezusa Chrystusa wcielenie
Gdyż katolickiej wiary dogmat niewątpliwy:
Że Syn Boży: Bóg oraz i człowiek prawdziwy.
Bóg: z istności Ojcowskiej przedwiecznie zrodzony,
Człowiek: z istności matki w czasie utworzony. –
Bóg doskonały, ludzkość też w nim doskonała:
Z duszy rozumnej złożon i z ludzkiego ciała. –
Równy Ojcu boskością, ale człowieczeństwem
Niższy, oddaje Ojcu korny hołd z pierwszeństwem.
A chociaż Bóg, a człowiek, jak był Adam w Eden
Nie dwaj przecież Chrystusy, ale Chrystus jeden!
Jeden zaś nie zwróceniem ku ciału Boskości,
Lecz z wzniesieniem do Bóstwa ułomnej ludzkości –
I nie są w nim zmieszane te natury obie,
Lecz skojarzone w jednej mistycznej osobie –
Bo jak każdy człowiek jest duszą i ciałem,
Tak Chrystus jest człowiekiem z Bóstwem doskonałem.
– On-to dla nas umęczon, zwiedził piekieł kraje,
Dnia trzeciego moc śmierci krusząc zmartwychwstaje,
I wstąpił na niebiosa, siedzi na prawicy
Ojca Wszechmogącego przedwiecznej stolicy,
Skąd przyjdzie kiedyś sądzić umarłe i żywe,
A wszyscy ludzie na to przyjście tak straszliwe
W swych ciałach z grobowego powstaną ukrycia,
Aby z czynów całego zdać mu sprawę życia;
Dobrzy będą posiadać Boga nieskończenie,
Złych ogarną wieczyście piekielne płomienie! –

– Tak uczy wiara, a kto się jej stale
Nie trzyma, ten zbawionym nie może być wcale.

Maurycy hr. Dzieduszycki.

PPS 30 – Zielone Świątki

Uważam, iż – odnośnie Święta zesłania Ducha Świętego – tzn. zepchnięcia tego święta na plan dalszy ; wynika to po części z postępującej planowej państwowej ateizacji – za tzw. komuny.
Wtedy drugi dzień Świąt – czyli Poniedziałek „Zielonoświątkowy” był wolny od pracy – podobnie jest dzisiaj w Niemczech czy we Francji.

Poza tym – stajemy się coraz mniej społeczeństwem rolniczym, więc zwyczaje stricte związane z obrzędowością rolniczą czy pasterską – schodzą na plan dalszy – niestety!

Nie zakorzeniły się te zwyczaje dość mocno w naszej kulturze i poszły w zapomnienie!

Rzekłem!

Historia Roja – próba recenzji subiektywnej

Historia-Roja

Obecność moja na tym filmie to obowiązek; i też pewien symbol. Dlaczego? Bo w Grudniu 2005 roku obroniłem pracę magisterską: „Podziemie niepodległościowe na terenie ziemii krakowskiej w latach 1945 – 47”, a więc można powiedzieć że: pisałem o „Żołnierzach Wyklętych” za nim stało się to modne! Obowiązek – bo jestem i historykiem i też nauczycielem – więc kolejny obowiązek: wziąć młodzież!

Zacznę trochę od końca: po skończonym seansie – 2 i półgodziny to dużo jak na współczesnego widza – zadałem to fundamentalne pytanie – i jak się Wam film podobał?
Cisza… wreszcie jeden odważny:
– Nie do końca wiemy, o czym to było

I tu pierwsza wątpliwość: jeśli fabuła filmu jest nieczytelna dla tzw. „Przeciętnego widza” – to znaczy, że albo jest kiepski albo coś nie wyszło…. Moim zdaniem i jako widza i jako specjalisty – coś nie wyszło, coś „nie zagrało”!

Pułapka czai się już w opisie filmu – którą zarzucił na siebie sam reżyser: „Film ma być hołdem dla żołnierzy wyklętych” – osobiście nie jestem zwolennikiem pisania historii „na kolanach” – temat jest trudny, w ogóle przemilczany konsekwentnie przez kilkadziesiąt lat i należy o nim mówić bez zbędnego patosu! Mój promotor a zarazem pierwszy mentor; prof. Mroczka mawiał: historia powinna być wolna od polityki, tylko fakty! I dlatego nie jestem zwolennikiem tzw. „Polityki historycznej” – historia ma dążyć do prawdy i być wolna od polityki! Aczkolwiek mam świadomość, że prawda od prawdy historycznej różni się tym czym fakt od faktu prasowego!

Nie jestem zwolennikiem też pisania, czy mówienia: „Żołnierze wyklęci” bo jest po prostu niefortunne i niepełne, osobiście używam określenia takiego, jakie zaproponowałem w swojej pracy magisterskiej: podziemie niepodległościowe.

Reżysersko i scenariuszowo film ma braki – ale to już taka specyfika polskiego kina: w którym” (…) nic się nie dzieje… nic… dialogi nie dobre…bardzo nie dobre dialogi są… taka proszę pana…. w ogóle brak akcji jest! Dłużyzny!”

Film broni gra aktorska i dobrane role oraz muzyka – jaka zawsze genialna – Michałą Lorenca!

Ale szacun dla reżysera, że podjął ten temat, film jest pionierski i miejmy nadzieję – nie ostsatni