XXIV dominica post pentecosten

A więc 24 niedziela po zesłaniu Ducha Świętego! Za tydzień:

Adwent!

Tydzień ten jest zakończeniem roku liturgicznego oraz przypomnieniem końca świata!

W ewangelii czytamy o dwóch zdarzeniach wielkiej doniosłości – zburzeniu Jerozolimy i końcu świata. Te dwa zdarzenia, aczkolwiek oddzielone od siebie w myśli Chrystusa są ściśle zespolone. Spełnienie się proroctwa o zburzeniu Jerozolimy w niespełna 40 lat, jest dla nas dowodem że i przyjście Chrystusa jest niezawodne.

Trwajmy więc mocno w wierze Chrystusa, Boga prawdziwego i wszystkowiedzącego.

Ziemia i niebo przeminą ale JEGO słowa nie przeminą.

Gdy ujrzycie ohydę spustoszenia, która jest przepowiedziana przez Daniela proroka – wtedy ci co są w Judei niech uciekają w góry, a kto na dachu – niech nie zstępuje, aby co wziąć z domu swego; a kto na roli – niech się nie wraca brać sukni swojej [ … ] Albowiem naonczas będzie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata – aż dotąd, ani nie będzie [ … ] Wtedy jeśliby wam kto rzekł: Oto tu jest Chrystus, albo: tam – nie wierzcie! Albowiem powstaną fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy i czynić będą znaki wielkie i dziwy tak iż w błąd wprowadzeni byli (jeśli być może) i wybrani. Albowiem jako błyskawica wychodzi od wschodu słońca i ukazuje się aż na zachodzie, tak będzie i przyjście Syna Człowieczego.
Kto czyta – niech rozumie; niebo i ziemia przeminą – ale moje słowa nie przeminą.

Mt 24, 15 – 35

Rzekłem
Dago Piastun

Na Boże Narodzenie

In splendoribus Sanctorum, ex utero ante luciferum genui te
W blaskach świętości, z istoty Bóstwa przed jutrzenką zrodziłem Ciebie.

Syn Boży, Bóg – Słowo wyższy ponad wszelką zmienność, stał się człowiekiem, by, otrzymując jako człowiek, dar Ducha Świętego zachował go dla ludzkiej natury pewnie i na zawsze. Przez Chrystusa, Boga – Człowieka, Bóg zespolił się nierozerwalnie z naturą ludzką i odtąd rodzaj ludzki zginąć już nie może.

W Chrystusie objawiła się niezmierna miłość Boga: miłość, której uwierzyliśmy i na której opiera się cała nadzieja nasza.

Każdy bowiem przez Jezusa Chrystusa, który jest Słowem wcielonym, ma możność odnalezienia Boga, a zatem i zbawienia swej duszy.

 

 

Medytacja na IV niedzielę adventis

Dewotce służebnica w czymsiś przewiniła

Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła.

Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny,

Mówiąc właśnie te słowa: „… i odpuść nam winy,

Jako my odpuszczamy” – biła bez litości.

Uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności.

Sobotnia medytacja

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana.
(Łk 1,39-45)

Rozważanie – medytacja

„Jeden jest Kościół Chrystusowy chociaż aktualnie Jego członkowie w niejednakowym są stanie:jedni pielgrzymują i walczą na ziemi, inni radują się wraz z aniołami pełnym zwycięstwem i chwałą w niebie, jeszcze inni uwalniają się od skutków swych przewinień w czyśćcu”
Ks. Bronisław Mokrzycki

Winobranie XX – medytacja na dziś

(Łk 3,10-18)
Pytały go tłumy: Cóż więc mamy czynić? On im odpowiadał: Kto ma dwie suknie, niech [jedną] da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni. Przychodzili także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i pytali go: Nauczycielu, co mamy czynić? On im odpowiadał: Nie pobierajcie nic więcej ponad to, ile wam wyznaczono. Pytali go też i żołnierze: A my, co mamy czynić? On im odpowiadał: Nad nikim się nie znęcajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie. Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym. Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę.